Jak wybrać buty komunijne dla dziewczynki? Moje doświadczenia, błędy i kilka sprawdzonych patentów

Przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej to w teorii czas refleksji, a w praktyce – rollercoaster. Kiedy moja córka Zuzia zaczęła przygotowania, myślałam, że największym wyzwaniem będzie wybór sukienki. Nic bardziej mylnego. Prawdziwe schody zaczęły się, gdy zeszłyśmy piętro niżej, a konkretnie: do poziomu stóp. Jako mama wiedziałam jedno: buty nie mogą być tylko ładne. Muszą przetrwać kilka godzin w kościele, sesję zdjęciową na trawie i – co najważniejsze – szaloną zabawę z rówieśnikami na obiedzie rodzinnym.

Początki były trudne. Pierwsza para, którą zamówiłam w przypływie entuzjazmu, okazała się wyjątkowo sztywna. Szybki zwrot i powrót do punktu wyjścia. Usiadłam wieczorem z herbatą i zaczęłam przeglądać to, co oferuje Allegro. Dlaczego tam? Bo przy moim trybie życia bieganie po galeriach handlowych to ostatnia rzecz, na jaką mam ochotę i czas. Potrzebowałam dużego wyboru w jednym miejscu i możliwości szybkiego porównania opinii innych rodziców, którzy już dany model przetestowali. W końcu trafiłam na buty komunijne dla dziewczynki, które miały miękką, skórzaną wkładkę i elastyczną podeszwę. Zamówiłam, a paczka była u mnie ekspresowo. Tym razem zakup okazał się udany, a ja poczułam ogromną ulgę, że ten punkt na liście mam odhaczony bez wychodzenia z domu.

Skórzana wkładka – konieczność w butach komunijnych!

Wiele tanich modeli z sieciówek ma w środku zwykłą ceratę lub twardy plastik. Wyobraźcie sobie stopę dziecka w stresie (a komunia to jednak emocje) i w pełnym słońcu, zamkniętą w tak nieprzewiewnych materiałach. Odparzenia i pęcherze gwarantowane już po godzinie. Dlatego moją pierwszą zasadą stało się: wierzch może być z ekoskóry (łatwiej go umyć!), ale środek musi być naturalny.

Skórzana wyściółka ma tę genialną cechę, że „oddycha” i dopasowuje się do stopy. Kiedy wybierałam model dla Zuzi, patrzyłam też na profilowanie. Dziecięca stopa wciąż się kształtuje, więc płaskie balerinki z marketu to kiepski pomysł na dłuższą metę. Dobre marki, jak np. Miko, dbają o to, by w środku była lekka pianka pod skórą, która amortyzuje kroki.

Obcas u ośmiolatki na Komunię? Tak, ale z głową

Kolejnym punktem zapalnym w naszych przygotowaniach był temat obcasów. Moja córka, zafascynowana „dorosłymi” butami, uparła się na coś wyższego. Moja wewnętrzna mama-ortopeda krzyczała „nie”, ale po przejrzeniu produktów zrozumiałam, że istnieje złoty środek. Współczesne obuwie na komunię często posiada tzw. obcas typu klocek. Jest on szeroki, stabilny i ma zazwyczaj od 1,5 do 2 cm.

Taka wysokość jest dla dziecka w tym wieku całkowicie bezpieczna, a daje mu poczucie elegancji. My zdecydowałyśmy się na białe lakierki wizytowe z poniższego zdjęcia.

But na obcasie dla ośmiolatki na Komunii

Są stabilne, a pasek wokół kostki sprawia, że noga nie „pływa” w bucie. To ważne, bo kościelne posadzki bywają zdradliwie śliskie. Jeśli Wasza córka marzy o pantofelkach jak z bajki, nie brońcie jej tego, ale pilnujcie, by podeszwa była gumowa lub miała antypoślizgowy bieżnik. Stabilność to podstawa, żeby uniknąć wywrotki podczas podchodzenia do ołtarza.

Porównanie: najlepsze modele obuwia komunijnego dla dziewczynek

Zanim utoniecie w setkach produktów na Allegro, rzućcie okiem na to zestawienie. To takie moje podsumowanie tego, co sprawdziło się u nas i u moich koleżanek:

Fason butaPlusyMinusyDla kogo?
Klasyczne balerinkiNajwygodniejsze, pasują do wszystkiego.Mogą wydawać się „zbyt zwyczajne”.Dla aktywnych dzieci i do długich sukienek.
Pantofelki na klockuBardzo eleganckie, efekt „wow”.Wymagają chwili przyzwyczajenia do chodu.Dla małych elegantek, które chcą czuć się doroślej.
Lakierki z paskiemŚwietnie trzymają stopę, łatwe w czyszczeniu.Sztywniejszy materiał zewnętrzny.Dla dziewczynek z wąską stopą.
Buty perłowe/matoweBardzo szlachetny wygląd.Trudniej z nich usunąć tłuste plamy.Do skromnych, klasycznych alb i sukni.

Jak przetrwać zakupowy szał i nie kupić za małych butów?

Kupowanie butów online, szczególnie na Allegro, ma jedną ogromną zaletę: czas. Możecie zmierzyć stopę dziecka wieczorem, gdy jest ona już lekko „rozchodzona” po całym dniu – i to jest jedyny miarodajny pomiar. Nigdy nie mierzcie stopy rano! Ja odrysowałam stopę Zuzi na kartce, zmierzyłam odległość od wielkiego palca do pięty i dodałam 0,7 cm zapasu. To absolutne minimum.

Często popełnianym błędem jest kupowanie butów „na styk”, bo przecież „to tylko na raz”. Pamiętajcie, że od zakupu w marcu do komunii w maju stopa dziecka może urosnąć o kilka milimetrów. Lepiej mieć ciut luźniejszy but (do którego w razie czego włożycie cienką, żelową zapiętkę), niż taki, który będzie gniótł w palce. Przy wyborze bardzo przydatne okazują się także opinie na Allegro, gdzie często jest informacja, czy dany model ma „zaniżoną” czy „zawyżoną” rozmiarówkę. To kopalnia wiedzy, której nie dostaniecie w zwykłym sklepie.

Estetyka, czyli kokardki, cyrkonie i inne dodatki

Wybór zdobień to kwestia gustu, ale mam tu jedną praktyczną radę: mniej znaczy więcej. Jeśli sukienka ma dużo koronek, falbanek i haftów, buty powinny być gładkie. Jeśli jednak sukienka jest prosta i minimalistyczna, można zaszaleć. Moja koleżanka wybrała dla swojej córki wygodne białe balerinki komunijne z kokardką. I to właśnie ten detal –  kokardka – dodała całości uroku, ale nie była na tyle duża, by zahaczać o dół sukienki.

Buty z kokardą na komunię dziewczynki

Zwróćcie też uwagę na kolor bieli. Są białe buty, które przy kremowej albie wyglądają wręcz na niebieskie. I na odwrót – buty ecru przy śnieżnobiałej sukience będą wyglądać na brudne. Najbezpieczniej jest celować w czystą biel lub delikatny perłowy połysk, jak w modelu 13277 od Vinceza (to komunijne baleriny na obcasie). Perła ma to do siebie, że ładnie „łapie” kolor otoczenia i łatwiej wybacza różnice w odcieniach materiałów.

model 13277 od Vinceza

Co po komunii? Wybierz buty, które nie wylądują w koszu

To moje ulubione podejście – kupić coś, co przyda się więcej niż jeden raz. Białe balerinki czy eleganckie pantofelki to idealne obuwie na zakończenie roku szkolnego, wesele cioci czy rodzinne imieniny. Zuzia swoje buty komunijne nosiła potem do jeansowej spódniczki i białego t-shirtu na niedzielne spacery. Wyglądało to super i przede wszystkim buty nie marnowały się w szafie.

Właśnie dlatego warto zainwestować w przyzwoitą jakość. Tanie, chińskie buty z bazaru po jednym wyjściu na trawę często nadają się tylko do wyrzucenia – pękają na zgięciach lub odkleja się podeszwa. Solidne produkty znalezione na Allegro, dzięki temu, że pochodzą od sprawdzonych dostawców, wytrzymują znacznie więcej. Po uroczystości wystarczy je przetrzeć wilgotną szmatką (lakierki czyści się najłatwiej!) i schować do pudełka na kolejną okazję.

Praktyczne wskazówki dotyczące „rozchodzenia” butów

Infografika - jak przygotować nowe buty na wielki dzień pierwszej Komunii?

Nigdy nie pozwalajcie dziecku założyć nowych butów pierwszy raz w dniu komunii. To prosta droga do katastrofy. My robiłyśmy tak: przez dwa tygodnie przed uroczystością Zuzia wkładała buty na 15-20 minut dziennie podczas oglądania bajki lub chodzenia po dywanie. Dzięki temu materiał lekko się rozluźnił, a stopa przyzwyczaiła się do nowego kształtu. Jeśli czujecie, że but jest odrobinę za sztywny na pięcie, możecie użyć specjalnego sprayu do rozciągania obuwia lub po prostu założyć dziecku grubszą skarpetkę na te domowe próby. To naprawdę działa i oszczędza płaczu w niedzielny poranek.

Warto też mieć w torebce dwa przedmioty ratunkowe: plastry z opatrunkiem (najlepiej hydrokoloidowe na pęcherze) oraz małą paczkę chusteczek nawilżanych. Te drugie uratują białe buty, gdy ktoś niechcący nadepnie Waszemu dziecku na nogę w kościelnej kolejce.

Podsumowanie – spokojna mama to radosne dziecko

Wybór butów na komunię nie musi być drogą przez mękę, o ile podejdziecie do tego z dystansem i dobrym planem. Nie dajcie się zwariować presji idealnego wyglądu kosztem wygody Waszego dziecka. Najpiękniejsza dziewczynka na zdjęciu to ta, która się uśmiecha, a nie ta, która marzy o tym, by jak najszybciej zdjąć buty pod stołem.

Szukajcie mądrze, korzystajcie z dobrodziejstw internetu i nie bójcie się zamawiać z wyprzedzeniem. Dzięki temu, że ja swoje zakupy na Allegro zrobiłam odpowiednio wcześniej, miałam czas na ewentualną wymianę i spokojne dopasowanie dodatków. Ten komfort psychiczny jest bezcenny, gdy lista spraw do załatwienia przed komunią zdaje się nie mieć końca. Życzę Wam udanych łowów i pięknej, radosnej uroczystości – bez ani jednego otarcia na małych stopach!

Artykuł sponsorowany

Avatar photo
Marta

Marta od zawsze kochała modę – to jej sposób na kreatywne wyrażanie osobowości. Na blogu dzieli się pomysłami na stylizacje, inspiracjami z wybiegów i poradami zakupowymi. Uwielbia second handy, kobiece dodatki i eksperymentowanie z kolorami. Zawodowo związana z branżą social media, dlatego zna się na trendach jak mało kto. Jej styl to połączenie klasyki z nutą nowoczesności i nonszalancji. Codziennamoda.pl to dla niej przestrzeń, gdzie może inspirować kobiety do zabawy modą bez ograniczeń.

Artykuły: 206